Promocja książki Patryka Nowodworskiego

210846-bystry-detektywW dniach 15-21 maja na Woblinku odbędzie się promocja książki Bystry detektyw Patryka Nowodworskiego. Autor opisuje  w niej historię młodego policjanta, który w wyniku zażywania narkotyków zostaje wyrzucony z szeregów poznańskiej Policji i dzięki pomocy kilku przyjaciół zakłada prywatne biuro detektywistyczne.

Patryk Nowodworski to autor czterech wydanych powieści,  każdą z nich charakteryzuje interesująca treść, mocne opisy i watka trzymająca w napięciu akcja. Dotychczas spod pióra pisarza wyszły „Kochanka”, „Pleban”, „Bystry detektyw” oraz całkiem niedawno „Crew”. Nieoficjalnie wiem, że w przygotowaniu są kolejne równie interesujące książki. Czekam w napięciu, a tymczasem zapraszam na promocję BYSTREGO :)

Strona promocji – Bystry Detektyw promocja

PROLOG

Jest to mój pierwszy dzień w pracy na tzw. własny rachunek. Jestem młodym, trzydziestoletnim mężczyzną, który postanowił założyć biuro detektywistyczne. Działalność gospodarczą nazwałem „Bystry detektyw”, chcąc tym sposobem zasugerować potencjalnym klientom, iż przychodząc do mnie, będą mieli do czynienia z poważnym, ale przed wszystkim „dobrym” detektywem.

Naturalnie oprócz przyciągającej nazwy, musiałem zadbać też o swoje biuro, czyli miejsce, do którego będą trafiać zdesperowani, zagubieni lub też zdruzgotani ludzie, którzy potrzebować będą mojej, skromnej pomocy. Między innymi właśnie dlatego zainwestowałem w nowy komputer stacjonarny, jak
i w laptopa oraz ksero – skaner – faks wciśnięty do jednego urządzenia. Kupiłem sobie również ‘porządne’ aparaty fotograficzne – dwa, ot tak na wszelki wypadek, szkła o różnych ogniskowych a także nowoczesny sprzęt, którym zamierzałem dokonywać subtelnych podsłuchów.

Pomieszczenie, które zaadoptowałem na swoje biuro, znajdowało się na pierwszym piętrze kamienicy, przy ulicy Półwiejskiej w Poznaniu. Prawdę mówiąc, nie wysiliłem się zbytnio, gdyż było to po prostu moje mieszkanie, które kilkadziesiąt lat temu wykupił od miasta mój dziadek. Gdy zmarł, jego właścicielem stał się mój ojciec, a po śmierci tatyałeczkę. je mieszkanie, które kilkadziesiąt lat temu zaczął wynajmować mój dziadek, następnie ojciec a po jego śmierci ja przej – ja.

Mieszkanie miało pięćdziesiąt metrów kwadratowych powierzchni, trzy pokoje, łazienkę oraz kuchnię. Pomieszczenia – jak to bywa w kamienicach – były wysokie. Na ścianach położona została papierowa tapeta, którą dziadek – zapewne w przypływie psychicznego dołka – pomalował na zgniłą zieleń. Jak to się stało, że przez te wszystkie lata nikt nigdy jej nie przemalował? – pozostaje tajemnicą poliszynela.

W narożnikach, gdzie sufit styka się ze ścianami, mój tato przykręcił rzeźbione listwy. Były to wysokie na dziesięć centymetrów i grube na trzy dębowe deski, na których jakiś artysta-rzeźbiarz wyrzeźbił motywy „położonej winorośli”. Meble, którymi się ‘otaczaliśmy’ mieszkając tu, wykonane zostały z prawdziwego drewna. Niektóre z nich były ponoć dużo warte, gdyż wiek ich przekraczał grubo ponad sto lat.

Do mieszkania wchodziło się przez duże, dwuskrzydłowe drzwi. Naturalnie ich podział był niesymetryczny, co oznacza, że skrzydło znajdujące się
z lewej strony, patrząc od korytarza, było znacznie mniejsze od drugiego. Zaraz za drzwiami znajdował się mały, kwadratowy korytarz, a z jego lewej strony – po wejściu do środka – dyskretnie jawiła się kuchnia.

Siedząc więc przy swoim antycznym biurku, gapiąc się w włączony monitor, na którym widniały fatalnie rozłożone dla mnie przez oszukańczy komputer karty do pasjansa, rzekłem do bezdusznej maszyny:

— Robisz to celowo, lecz bez obaw. I tak kiedyś wygram. A jak mnie za bardzo zdenerwujesz, to bez oporów wypieprzę cię za okno. A z dobrze poinformowanego źródła wiem, że fruwać to ty nie potrafisz. — Dodałem, rozpoczynając kliknięciem myszki grę od początku.

Wtedy zadzwonił telefon.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook
  • YouTube